Prostokąt 8
previous arrow
next arrow

Szkolna wyprawa do Paryża – czyli jak uczniowie z Opoczna podbili Francję

Szkolna wyprawa do Paryża – czyli jak uczniowie z Opoczna podbili Francję
W poniedziałek, 23 marca 2026 roku, 56-osobowa grupa młodzieży z Zespołu Szkół Powiatowych im. Stanisława Staszica w Opocznie wraz z opiekunami wyruszyła na wielką przygodę – podbój Paryża! Już od samego początku było wiadomo, że to nie będzie zwykła wycieczka…, a raczej misja specjalna z elementami chodzenia, jedzenia i zachwycania się wszystkim dookoła.

Dzień 1 – magia i zmęczone nogi w Disneylandzie.
Pierwszy dzień to był strzał w dziesiątkę – Disneyland! Od rana do samego zamknięcia parku korzystaliśmy z atrakcji, które czasem przyprawiały o zawrót głowy (dosłownie). Były kolejki górskie, bajkowe postacie i ogrom emocji. Wieczorem – wisienka na torcie: pokaz fajerwerków nad zamkiem. W tym momencie wszyscy zgodnie uznali: marzenia się spełniają!

Dzień 2 – klasyczny Paryż i… ślimaki?!
Drugiego dnia ruszyliśmy na zwiedzanie najważniejszych miejsc. Na trasie znalazły się m.in.: Wieża Eiffla, Pola Marsowe, Plac Inwalidów, Most Aleksandra III, Place de la Concorde, Ogrody Tuileries, Luwr. Było dużo chodzenia (bardzo dużo), ale widoki wszystko wynagradzały. Wieczorem kolacja i moment próby odwagi – ślimaki . Niektórzy spróbowali, inni tylko patrzyli z bezpiecznej odległości…, ale każdy ma swoje granice 😊

Dzień 3 – od nowoczesności po artystyczne wzgórza.
Trzeci dzień to prawdziwa mieszanka klimatów: nowoczesna dzielnica La Defense, Łuk Triumfalny, Sainte-Chapelle, Salon Chopina, Katedra Notre-Dame, Ogrody Luksemburskie, Moulin Rouge, Dzielnica malarzy na Montmartre i Bazylika Sacré-Cœur. Na koniec – przepiękny widok na Paryż z góry. Idealne miejsce na zdjęcia i chwilę refleksji (albo po prostu odpoczynku po kilku tysiącach kroków).

Powrót – zmęczeni, ale szczęśliwi.
W czwartek wieczorem, po kolacji w dzielnicy malarzy, ruszyliśmy w drogę powrotną. Do Opoczna dotarliśmy kolejnego dnia – trochę zmęczeni, ale z głowami pełnymi wspomnień.

Podsumowanie misji:

  • prawie 50 km pieszo w 3 dni,
  • setki uśmiechów,
  • tysiące zdjęć (część nadaje się do publikacji, część lepiej zachować dla siebie),
  • minimum jeden zjedzony ślimak na osobę odważną.

Podziękowania.
Ogromne podziękowania dla naszej pilotki – pani Karoliny Szyduczyńskiej – za profesjonalizm i niekończący się uśmiech. Dziękujemy także biuru Podróże z Krasnalem z Wrocławia oraz firmie przewozowej Wzorek-Bus z Kielc za bezpieczną i świetnie zorganizowaną podróż.

Wniosek?
Paryż da się zwiedzić w trzy dni… ale nogi pamiętają to znacznie dłużej.

Autor: Agata Niewadzi